W UE mądrale szykują nam „nie” dla instrukcji produkcji bomb, które są dostępne w internecie. E tam, taka tam wolność słowa, po co komu ona? Podobnie jak instrukcje produkcji bomb.
Pewnie się boją, aby ich ktoś wreszcie nie wysadził. I bardzo słusznie, bo się wreszcie kiedyś ci zamordyści doczekają.

















A może by tak zrobić grę o tym? UE za trzydzieści lat. Kolorowy totalitaryzm rodem z Nowego Wspaniałego Świata. Wychowanie seksualne w przedszkolu. Ćwiczenia sodomistyczne na wuefie. Hipnoza wpajająca zasady tolerancji, sprawiedliwości społecznej i ekologii już od kołyski. Chipy w każdej dłoni a dodatkowo kamery. Parlament europejski debatuje właśnie nad tym, by je zlikwidować ale Związek Zawodowy Zawodowych Podglądaczy protestuje. Można wyznawać jakąkolwiek religię, pod warunkiem, że to jest Islam. Oczywiście Islam postępowy. Na czele UE stoi klon Romano Prodiego. Tajemnicą poliszynela jest, że ma cały harem ślicznych 10-12 latków.
Można by tak długo. Należałoby dokonać ekstrapolacji trendów panujących w UE, twórczo je przetworzyć a potem znaleźć jednego sprawiedliwego, który zacznie podkładać bomby pod urzędami, rozrzucać ulotki, drukować potajemnie Misesa i Friedmana itd. (mógłby to być wnuk JKM). Mogłyby być misje typowo strzelankowe jak i skradankowe w stylu Thief czy Hitmana. O ile mi wiadomo nikt nie zrobił jeszcze gry w której zwalcza się to, do czego zmierza UE ani nikt nie robi. Gra nie potrzebowałaby nawet wielkich wydatków na reklamę bo sama kontrowersyjna tematyka by ją rozreklamowała tak jak GTA czy Manhunta.
A ja ze swojej strony proponuje komiks.
Zreszta troche podobna wizja zostala przedstawiona komiksie pod tytulem „Szczury blasku”, gdzie kraje zwiazkowe UE wysylaja wiezniow politycznych do walki z inwazja plugastwa z innego wymiaru.
@//$
Dodam jeszcze, że ostatnia misja mogłaby polegać na zdetonowaniu małej bomby atomowej na wielkiej fecie z okazji 30 lecia uchwalenia unijnej konstytucji.
To nie jest ani śmieszne, ani straszne. Panie Dzikus, jest pan tyle samo wart, co ci zamordyści.
Oczywiście, że nie jest śmieszne. Totalitaryzm nie jest śmieszny dla ludzi, którzy żyją w jego okowach. A straszne oczywiście jest. Już dzisiejsza tzw. UE jest straszna i jak przypuszczam, z każdym rokiem będzie coraz bardziej straszna.
W „Szczurach blasku” były fajne kwiatki z rzeczywistości UE przyszłości, typu „skazany na przymusową eutanazję”…
Taaak… Cały background ze „Szczurów blasku” jest wart rozwinięcia w osobny album, a jeszcze lepiej – całą serię.
@//$
Panie Dzikus, świat przez pana opisany jest kompletnie niemożliwy. Więc dlatego nie jest on dla mnie straszny. Może za dużo heavy metalu się pan nasłuchał? Poza tym tacy jak pan:
1) lubują się w straszeniu ludzi jak to będzie paskudnie, jeśli do władzy dojdą inni ludzie niż pokroju pana. Na mnie takie teksty nie robią wrażenia. Co najwyżej niesmak budzą niesmak i ręce mi opadają.
2) własne wady, uprzedzenia, strach przed innym i nieznanym, sprytnie przerabiają na jedynie słuszną ideologię usprawiedliwiając
swoją nienawiść do wszelkiego co inne, a w czym nie mają swojego interesu.
3) bronią „lepszego świata” a tak naprawdę nigdy nikomu nawet nie powiedzieli miłego słowa, bo wciąż są zajęci swoim nadwyraz rozdymanym ego (typowe zjawisko występujące w kręgach UPR).
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.