Japończycy zaproponowali już technologię pozwalającą uprawiać seks zdalnie, na przykład przez internet.
Partnerka stymuluje elektronicznego penisa rękami, a specjalne urządzenie - wirtualna vagina - po drugiej stronie kabla (czy świata, bo to przecież ogólnoświatowa sieć), odtwarza tę stymulację na prawdziwym organie partnera. Jak piszą na stronie, to zestaw do “wirtualnych stosunków seksualnych w czasie rzeczywistym”. Można sobie nawet zarejestrować obraz partnerki wraz danymi o stymulacji i odtwarzać w dowolnej chwili.
Jak przystało na seksistowskich Azjatów, na razie beneficjentami systemu, przynajmniej jeśli chodzi o przyjemność seksualną są faceci, choć ten “motylek” na dole strony sugeruje, że i kobiety mogą coś skorzystać.

















No proszę… czego to ludzie nie wymyślą;-)
Nie rozumiem ludzi, którzy robią to z ludzmi tej samej płci, zwierzętami… teraz będą to robić z mechanicznymi zabawkami… Kolejne zboczenie nakręcone przez głupotę.
fajna galeria…
Kolejna seksowna galeria
……