Jako że Che Guevara nie jest moim ulubieńcem, muszę skierować wszystkich, które podzielają moją antypatię do tej postaci na tekst pt. “Paradox Che“.
Komentarze (4)
Dzięki za linka, ale niestety w porównaniu z projekcją “Dzienników motocyklowych” dzisiaj w TVP1 ma mały zasięg i legenda Che będzie trwała…
co do che, nie ma o czym dyskutować, chociaż artykuł dobry wcale nie jest, pojawia się w nim słownie jedno odniesienie do źródeł, cokolwiek biednie, liczyłem na dobry tekst krytyczny a tu klasyczne “biadolenie” że lewactwo w stylu oszołomów z “najwyższego czasu”… irytuje mnie tłumaczenie na polski, i przedstawianie jako adekwatny, opisu zjawiska które w polsce nie istnieje w tym wymiarze
przeciętny polski nosiciel koszulki z guvarą poza nazwiskiem nic na jego temat nie wie, koszulkę nosi bo to symbol rewolucji (wanabe aktywiści polityczni) albo popularna grafika (ludzie przejmujący się modą), nie istnieje w polsce kult che, jest popularna grafika, branding i kapitalizm
co innego na zachodzie - trafi się bez problemu grupy nawiedzonych marksistów (SWP czyli organizacja matka naszej “pracowniczej demokracji”) wszystkich jak jeden mąż(lub żona) ubranych w che i go broniących.
Racja, tekst z USA. Idea była taka: Skoro “przeciętny polski nosiciel koszulki z guvarą poza nazwiskiem nic na jego temat nie wie(…)”, to niech się dowie co to za jeden.
Mnie drażni jak widze kogoś w koszulce z Che. To promowanie socjalistycznej rewolucji, czy ktoś sobie z tego zdaje sprawe, czy nie.
Swastyki sa zakazane, a czerwona gwiazda, czy sierp i młot nie są. Dla wielu socjalizm właśnie jest cool.
A cool nie jest.
cóż, jak zaznaczyłem tekst w/w funkcji nie spełnia - tzn spełnia ją w takim samym stopniu jak pyskówka na ulicy czyli w żadnym - brakuje faktów źródeł i jakiegokolwiek poparcia stawianych tez
moim zdaniem ani swastyki ani sierpy i młoty nie powinny być zakazane, antifie łatwiej było by trafić w tych co trzeba…
nie wiem też dla kogo socjalizm jest cool, jestem studentem, jestem w środowiskach anarchistycznych (”lewicowych” z waszego punktu widzenia) i jakoś “za cholere” tego nie widzę…
Dzięki za linka, ale niestety w porównaniu z projekcją “Dzienników motocyklowych” dzisiaj w TVP1 ma mały zasięg i legenda Che będzie trwała…
co do che, nie ma o czym dyskutować, chociaż artykuł dobry wcale nie jest, pojawia się w nim słownie jedno odniesienie do źródeł, cokolwiek biednie, liczyłem na dobry tekst krytyczny a tu klasyczne “biadolenie” że lewactwo w stylu oszołomów z “najwyższego czasu”… irytuje mnie tłumaczenie na polski, i przedstawianie jako adekwatny, opisu zjawiska które w polsce nie istnieje w tym wymiarze
przeciętny polski nosiciel koszulki z guvarą poza nazwiskiem nic na jego temat nie wie, koszulkę nosi bo to symbol rewolucji (wanabe aktywiści polityczni) albo popularna grafika (ludzie przejmujący się modą), nie istnieje w polsce kult che, jest popularna grafika, branding i kapitalizm
co innego na zachodzie - trafi się bez problemu grupy nawiedzonych marksistów (SWP czyli organizacja matka naszej “pracowniczej demokracji”) wszystkich jak jeden mąż(lub żona) ubranych w che i go broniących.
Racja, tekst z USA. Idea była taka: Skoro “przeciętny polski nosiciel koszulki z guvarą poza nazwiskiem nic na jego temat nie wie(…)”, to niech się dowie co to za jeden.
Mnie drażni jak widze kogoś w koszulce z Che. To promowanie socjalistycznej rewolucji, czy ktoś sobie z tego zdaje sprawe, czy nie.
Swastyki sa zakazane, a czerwona gwiazda, czy sierp i młot nie są. Dla wielu socjalizm właśnie jest cool.
A cool nie jest.
cóż, jak zaznaczyłem tekst w/w funkcji nie spełnia - tzn spełnia ją w takim samym stopniu jak pyskówka na ulicy czyli w żadnym - brakuje faktów źródeł i jakiegokolwiek poparcia stawianych tez
moim zdaniem ani swastyki ani sierpy i młoty nie powinny być zakazane, antifie łatwiej było by trafić w tych co trzeba…
nie wiem też dla kogo socjalizm jest cool, jestem studentem, jestem w środowiskach anarchistycznych (”lewicowych” z waszego punktu widzenia) i jakoś “za cholere” tego nie widzę…