Niezależnie od tego, jak się Minister Edukacji (państwowej) będzie starał, program „Zero tolerancji” przyniesie mierne efekty. Przeszkadzają temu 2 sprawy:
- Obowiązek szkolny, czyli przymus nauki do ukończenia 18 lat.
- Państwowa edukacja, czyli ministerstwo edukacji, jego programy i standardy nauczania, oraz państwowe szkoły.
Dopóki funkcjonować będą powyższe elementy, niewiele w szkołach się zmieni. Niezależnie od tego, czy zabronimy rozpowszechniania pornografii czy też nie.

















Tak, bohatersko walczą z problemami nieznanymi w „innym” ustroju.
Szczególnie demoralizujący wydaje się być zakaz używania telefonów komórkowych „być może także i na przerwach”. Któż tego będzie przestrzegał?
Prawda! Kolejny budujący nowy, lepszy socjalizm-zamordyzm. Tfu.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.