Mój ulubiony specjalista od Che i Kuby, Humberto Fontova napisał kolejny świetny tekst o Che i jego wielbicielach. Pozwolił mi też tekst ten przetłumaczyć i opublikować.
Zapraszam do miłej do lektury: Che Guevara: 39 lat medialnego nadymania.
Proszę przekazywać dalej, niech młodzież poznaje prawdę o Che!

















podejrzewam że Che jest też takim mało znanym autorytetem z innych ‘dziedzin’ niż tylko pilnowanie urzędowych racji żywnościowych w Armii Pracy
– jakoże był ministrem przemysłu a w 1961 (po cieżkim kulcie pracy w niedziele – /prawdziwy urzędnik pracuje też i w niedziele/ Happily relaxing after a Sunday of work
http://www.marxists.org/archive/guevara/images.htm
na koniec multimedialna nagroda dla zbłąkanych poszukujących interautów – jpg w sam raz na syntetyczną koszulke…
został szefem Banku Centralnego Kuby… obawiam się ze może okazać się bardziej fotogenicznym propagatorem tzw. ekonomii biletów płatniczych niż swojski Leszek z Celulozy
http://www.banknoteworld.com/banknotes/cuba/CubaPCS18(107a)-3Pesos-1984_f.jpg
wszystko pięknie oprócz tekstu jak to kuba przed rewolucją była krajem mlekiem i miodem płynącym. przez ten jeden akapit artykuł jest równie wiarygodny jak te wychwalające „wielkiego rewolucjonistę”…
Była, była. Przed rewolucją Kuba była taką Florydą dla bogatszych Amerykanów. Piękne plaże, kasyna i 300-500 tysięczna armia prostytutek obojga płci do usług.
Dochód na mieszkańca w czasach prohibicji i Wielkiego Kryzysu był większy jak w USA. Na Kubę przyjeżdżali za pracą nawet Hiszpanie.
oczywiście. i z tego dobrobytu wybuchła rewolucja. fidel i jego banda mieli naprawdę poparcie społeczeństwa, to nie była typowa radziecka importowana rewolucja – pomoc ze związku dostali dopiero po wygranej.
To nie była masowa rewolucja, jak się podaje, tylko zamach stanu. Nikt, nie chciał bronić skoumpowanego amerykańskiego pachołka Batisty, nawet kubańska armia. A Kościół Rzymsko-katolicki popierał Fidela (raz go wyciagnął z puszki i raz uchronił go przed czapą), jako że on obiecał zlikwidować prostytucję na Kubie. Fidel też dostał wsparcie finansowe amerykańskich służb, jako że USA starają się nie dopuscić, by w jakimś innym kraju było więcej wolności i więcej dobrobytu. Poparcie Pinocheta to jedeno z niewielu odstępstw od reguły.
A potem dopiero Fidel dogadał się z Ruskimi, by nie być kolejnym amerykańskim przydupasem.
Większość rebeliantów Fidela nie była komunistami ani lewakami. I oni to pierwsi zostali zlikwidowani.
Tak, a socjalizm w Polsce się zalęgł, bo była bieda. I CCCP nic nie miało wspólnego.
Walesa tez jako bohater przeskoczyl przez mur stoczni, dostal nawet za swoje dzialania solidarnosciowe pokojowa nagrode Nobla, a prawda okazala sie zupelnie inna. Po 25 latach w rocznice powstania „prawdziwej” Solidarnosci wspoltworcy glosnego ruchu antykomunistycznego postanowili wyjawic prawde o Bolku i okraglym stole.
http://video.google.pl/videosearch?q=slowa+prawdy
Walesa tez jako bohater przeskoczyl przez mur stoczni, dostal nawet za swoje dzialania solidarnosciowe pokojowa nagrode Nobla, a prawda okazala sie zupelnie inna. Po 25 latach w rocznice powstania „prawdziwej” Solidarnosci wspoltworcy glosnego ruchu antykomunistycznego postanowili wyjawic prawde o Bolku i okraglym stole.
video.google.pl/videosearch?q=slowa+prawdy
Przyczepię się
2. akapit: „Liczba bezbronnych mężczyzna (i chłopców)”
12.: „Jeśli pociski zostałyby, użylibyśmy ich przeciwko samemu sercu Ameryki, wliczając to Nowy Jork” – brakuje „w”.
Dziękuję za korekty. Tak to jest, jak się wszystko robi samemu…
Ayn Rand przewroci sie w grobie jak Jolie z Che na dupie zagra Dagny Taggart.
I 300-500 tys. ludzi na ulicy… taki dobrobyt byl
300-500 tys. ludzi na ulicy… taki dobrobyt byl
KMC, czy chodzi o te panienki i fisteiros?
W większości państw Europy gdyby przyzwolić na prostytuowanie się dzieciom to okazało by się, że niejedna 12latka z „dobrego” i bogatego domu puszczała by się za drobne (Dania lata 70-te). By się tylko dowartościować i mieć odrbinę niezależności. A w krajach latynoskich to nie jest rzadkość. Podobno w Meksyku, jak opowiadał mi pewien Teksańczyk, często ojciec sam „ćwiczy” własne młode córki by im potem alfonsować. I to jest jego „pomysł” na życie. A młodzi amerykańscy chłopcy często jeżdżą do Meksyku po to, by się na takim młodym mięsku wybuchać.
A moze nedza zmusila tych ludzi do spzedawania ciala?
Sadze, ze wskazane przez Ciebie przyklady to jakies sladowe patologie.
Przeciez
mamy legalna prostytucje i jakos niewiele kobiet pracuje jako kur…any (wola tyrac za 600 zl!). Wg statystyk w Polsce na 38 mln poglowia 10 tys. to jawnogrzesznice. Kuba Batisty liczyla 6 mln glow, w tym 300-500 tys biczes. Moze nie mialy innej altenatywy, a chcaly zyc…
sprzedawania
))
> A moze nedza zmusila tych ludzi do spzedawania ciala?
Nie sądzę. Niemki po II Wojnie oddawały się ochoczo Amerykanom nie za jedzenie czy zielone papierki, a za nylonowe rajstopy! To zależy od innych czynników jak tradycja, kultura czy wyznawane wierzenia. Rosjanki w tej materii nie mają praktycznie żadnych oporów i wiekszość z nich traktuje prostytucję jako normalny zawód. Kiedyś (koniec 90tych) w Rosji robiono badania i okazało się, że ponad 50% dziewczynek w wieku 10-14lat chce zostać intjer’djewoczkami. W Polsce na początku lat 90tych, w czasie kiedy „pieniądze leżały na ulicy”, w agencjach pracowały znacznie ładniejsze kobiety i nimfomanki, za relatywnie mniejsze pieniądze.
> Moze nie mialy innej altenatywy, a chcaly zyc…
Z tym też pozwolę się niezgodzić. Kubańczycy są najbardziej pracowitym i prokapitalistycznym narodem latynoamerykańskim tamtego rejonu! Ze wszystkich Latynosów ustępują tylko Argentyńczykom. Podczas gdy inne nacje latynoamerykańskie oddają się niekończącej się orgii sjesty, Kubańczycy pracują ([PDF] fig.5).
Prędzej zarzut o „braku innej alternatywy” pasuje do obecnej prostytucji na Kubie. No cóż, socjalizm Fidelowy stworzył tam taki dobrobyt, że nie ma alternatyw
> wskazane przez Ciebie przyklady to jakies sladowe patologie
Z tego co wiem, to przymuszanie do prostytucji nieletnich członków rodziny, praktycznie nie występuje u Kubańczyków, a występuje nagminnie u innych Latynosów.
Człowiek jest wart tyle ile potrafią zdziałać spece od marketingu……
Czym można usprawiedliwić ludzi noszących koszulki z podobizną Che Guevary? Niewiedzą? Ignorancją? Głupotą? A może po prostu byciem częścią owczego pędu zwanego modą? Może wszystkim na raz… Dlaczego tak sądzę? Przede wszystkim nie r…
Tekst świetny ale przydałoby się trochę go poprawić.
***********
Gdyby nie rozważność
Gdyby nie rozwaga
***
To jest twarz człowieka, który był współzałożycielem reżimu, który uwięził więcej swych poddanych niż Hitler i Stalin
Chyba powinno być ″większy procent″, ″większą część″ a nie tak jak jest bo sugeruje to bezwzględną liczbę. Hitlera może przeskoczył ale Stalina na pewno nie.
***
z obraniem na grzbiecie
z ubraniem na grzbiecie
***
Może kongresman Charlie Rangel, miłośnik Castro, może to wyjaśnić? Może pastor Jessie „Viva Castro! Viva Che!” Jackson może to wyjaśnić?
Brzmi to kiepsko ze względu na styl („może…może”). Powinno być raczej:
Czy kongresman Charlie Rangel, miłośnik Castro, może to wyjaśnić? Czy pastor Jessie „Viva Castro! Viva Che!” Jackson może to wyjaśnić?
albo
Może kongresman Charlie Rangel, miłośnik Castro, to wyjaśnić? Może pastor Jessie „Viva Castro! Viva Che!” Jackson to wyjaśnić?
***
po lufą czeskiego pistoletu
pod lufą czeskiego pistoletu
„mamy legalna prostytucje i jakos niewiele kobiet pracuje jako kur…any (wola tyrac za 600 zl!). Wg statystyk w Polsce na 38 mln poglowia 10 tys. to jawnogrzesznice. Kuba Batisty liczyla 6 mln glow, w tym 300-500 tys biczes. Moze nie mialy innej altenatywy, a chcaly zyc…”
Te statystyki są mocno zaniżone albo może dotyczą tylko tych z burdeli i nie obejmują „samozatrudnionych”. A jawnogrzesznic, które dają za darmo są całe rzędy wielkości więcej.
Trzeba wziąć pod uwagę, że ludność Kuby to mulaci i Murzyni a oni trochę inaczej pojmuja moralność niż schrystianowani biali z Europy czy USA. A raczej biali z dawnych czasów bo teraz nasza kultura znajduje się w fazie upadku. Ludzie łażą w tatuażach i twarzach przefastygowanych kolczykami niczym najprywitywniejsze ludy z Afryki czy Austalii oraz słuchają prymitywnej pseudomuzyki jak rap czy techno. Taką mają teraz mentalność. O uwielbieniu do socjalizmu nawet nie warto wspominać.
Hmm coś związanego z tym tematem
-
http://www.urbanmedium.com/munkyking_flyer.html
I tylko po części związane z tematem
-
http://www.munkyking.com/e-store/prod_details.asp?pid=82522581854423&pcid=3113451477255
Ech, miałem właśnie postować o Chetrooperze
Ten tekst to typowa propagandówka prawicy PiSana wiecowym stylem. Che popełniał błędy jak każdy i nie jest postacią jednoznaczną. Ale czy nie był w takim razie bandytą dajmy na to taki Bolesław Chrobry: organizował wyprawy łupieżcze, gwałcił kobiety, sprzedawał swoich poddanych w niewolę, stosował okrutne kary za nieprzestrzeganie przepisów religijnych a mimo to uznaje się go za wielkiego władcę i każe dziatwie go podziwiać. A przypomnijmy sobie pielgrzymki prawicowców do zbrodniarza Pinocheta. Jak widać zbrodnie mierzy się różną miarą.
A wypociny przedmóców jak to Kuba płynęła mlekiem i miodem przed rewolucją Castro i jak to z dobrobytu Kubanki z radością oddawały się prostytucji zostawiam bez komentrza, bo są zbyt żenujące.
Chrobry, podobnie jak i większość monarchów tamtego okresu był bandytą. Większość, bo część błękitnokrwistych wypłynęła na obronie przed innymi bandytami.
Pinochet nie był banydtą, bo zrobił zamach stanu w obronie przed bandytą Allende. To Allende zabierał wolność i dochody ludności z pracy. To Allende chciał wciągnąć Chile do sowiecko-fidelowego raju. A Pinochet go powstrzymał. Strzelanie do złodzieja nie jest bandytyzmem a cnotą.
Wprawdzie Pinochet nie zrobił tego co m.inn. postulował na wiecach T.Paine, czyli wymordowania wraz z rodzinami (lynch-rulez) wszystkich poborców podatkowych. Ale trochę też dobrze.
A zanim się napisze bzdury o prostytucji, to należy to sprawdzić empirycznie. Radzę się wybrać pod jakąś dyskotekę na prowincji i przydzielić małolacie laskę z połykiem albo wziąść na numerek. I co, czy z głodu to robią? Czy może by mieć na fajki, tabletę, browara lub jakąś szminkę?
> Pinochet nie był banydtą, bo zrobił zamach stanu w obronie przed bandytą Allende.
Obawiam się że to dużo bardziej skomplikowane i nie da się tego zamknąć w jednym zdaniu.
http://www.geocities.com/SoHo/Workshop/1132/index.htm
http://members.tripod.com/~Mictlantecuhtli/Allende/traicioni.html
http://www.rrojasdatabank.org/murder.htm
Nie jestem fanem jednego ani drugiego pana, ale odnosząc się do tematu: mam dość niskie mniemanie zarówno o pobudkach jak i metodach Pinocheta, ale to temat na książkę albo przynajmniej pracę magisterską a nie na komentarz na blogu
. Zajmuję się akurat Argentyną a nie Chile, ale ten kraj też jest mi dość bliski.
Chmmmm czy ktoś nam karze czcić Chrobrego??, nie sądzące, zresztą czasy Che i Chrobrego oddziela przepaść, w czasach Chrobrego nie było znane pojecie dzisiejszych Praw Człowieka, np takich jak w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948
Typowy, zaangażowany tekst. Nic nie wart. Może by tak więcej obiektywizmu, a mniej nienawiści?
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.