Czy to nie wspaniałe?

Przed GP Turcji:

4. linia:

Kimi Raikkonen (Finlandia/McLaren-Mercedes)
Robert Kubica (Polska/BMW Sauber)

Ech, ponad tuzin lat oglądam F1 i nareszcie jest nieźle.


Komentarze (2)
Gravatar

12. miejsce. Bylo bardzo dobrze (5-7), ale potem zaczal tracic i po pit-stopie juz walki nie nawiazal. To chyba wina samochodu - drugi wyscig na tym samym silniku. Ale i tak wyscig trzeba ocenic pozytywnie… Punktow nie ma, ale nie o nie przeciez chodzi. Zdobywa doswiadczenie i zobaczymy co zwojuje za sezon-dwa. Będzie dobrze.


Gravatar

Po drugim pitstopie jakoś marnie jechał i był jednym z najwolniejszych kierowców stawki. Sądząc po wyczynach w początkowej fazie, nie była to jego wina. Nie było tak źle - dojechał do końca i był bohaterem wielu niezłych akcji i ujęć podczas transmisji. Lepiej to niż jakiś Yamamoto, którego pokazali tylko po spinie, jak zakończył wyścig.


Dodaj swój komentarz

* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.