tak przy okazji plakatu przypomniał mi się wykład Chucka Hammilla
Nie bez powodu rewolwer kalibru .45 nazywano na Dzikim Zachodzie „zrównywaczem”. Stwarzał on najdrobniejszej dziewczynie z rewii możliwość obrony przed najbardziej krzepkim i brutalnym kowbojem. (Niektórzy mówią, że ruch na rzecz „kontroli broni” zrodził się, gdy okazało się, ze pozwala jej to także odeprzeć napaść rządowego szeryfa, ale to już inna historia).
Warto powiedzieć, że trochę się poprawia w tej kwestii. Zalegalizowanie broni palnej sprzed 1850 roku daje szansę przynajmniej nauczenia się czegoś na strzelnicy. Potrafię sobie również wyobrazić czterostrzałowego derringera nawet w damskiej torebce.
Z drugiej strony – zezwolenie na posiadanie jedynie broni starodawnej, gdy „stróże porządku” noszą broń maszynową, przypomina postawę władz kolonialnych wobec tybylców.
Dodaj swój komentarz
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.
master_craftsman: negocjacje mają zasadność tylko wtedy, kiedy są…przymusowe dla wszystkich =) tzn „przymusowe” – jak nie akceptujesz, to jesteś poza...
Andrzej Bućko: Fajna zabawa nic więcej. Osobiście widziałem już multum takich usług. Nie wiem jak sprawa wygląda np. w stanach, ale w Polsce życzę powodzenia osobie, która...
Jarek: W PRL też był podatek dochodowy dla prywaciarzy.
Ahk4iePaiv8u: Podatek dochodowy obowiązuje od połowy 1991 roku. Czyli Electro Body ( początek 1992 ) „spóźniło” się raptem nieco ponad pół roku na okres...
Maciej Miąsik: Były, były. Podatek dochodowy płaciłem, zus także, VATu nie było, ale był podatek obrotowy. Fakt, że wielkość tych podatków oraz luz prowadzenia działalności był...
tak przy okazji plakatu przypomniał mi się wykład Chucka Hammilla
Nie bez powodu rewolwer kalibru .45 nazywano na Dzikim Zachodzie „zrównywaczem”. Stwarzał on najdrobniejszej dziewczynie z rewii możliwość obrony przed najbardziej krzepkim i brutalnym kowbojem. (Niektórzy mówią, że ruch na rzecz „kontroli broni” zrodził się, gdy okazało się, ze pozwala jej to także odeprzeć napaść rządowego szeryfa, ale to już inna historia).
http://www.libertarianizm.pl/hammill.html
Warto powiedzieć, że trochę się poprawia w tej kwestii. Zalegalizowanie broni palnej sprzed 1850 roku daje szansę przynajmniej nauczenia się czegoś na strzelnicy. Potrafię sobie również wyobrazić czterostrzałowego derringera nawet w damskiej torebce.
Z drugiej strony – zezwolenie na posiadanie jedynie broni starodawnej, gdy „stróże porządku” noszą broń maszynową, przypomina postawę władz kolonialnych wobec tybylców.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.