tak przy okazji plakatu przypomniał mi się wykład Chucka Hammilla
Nie bez powodu rewolwer kalibru .45 nazywano na Dzikim Zachodzie „zrównywaczem”. Stwarzał on najdrobniejszej dziewczynie z rewii możliwość obrony przed najbardziej krzepkim i brutalnym kowbojem. (Niektórzy mówią, że ruch na rzecz „kontroli broni” zrodził się, gdy okazało się, ze pozwala jej to także odeprzeć napaść rządowego szeryfa, ale to już inna historia).
Warto powiedzieć, że trochę się poprawia w tej kwestii. Zalegalizowanie broni palnej sprzed 1850 roku daje szansę przynajmniej nauczenia się czegoś na strzelnicy. Potrafię sobie również wyobrazić czterostrzałowego derringera nawet w damskiej torebce.
Z drugiej strony – zezwolenie na posiadanie jedynie broni starodawnej, gdy „stróże porządku” noszą broń maszynową, przypomina postawę władz kolonialnych wobec tybylców.
Zenon Komunista: „Tradycyjne żarówki o mocy 100 wat są nadal produkowane i sprzedawane, z tym, że teraz nazywają się one… żarówki do sygnalizacji świetlnych i lamp...
Mental: @ed „Za 50 lat zużycie energii będzie 2x większe niż jest teraz przy nie koniecznie 2x większej produkcji oraz przy 2x mniejszych zasobach paliw.” jeżeli...
Piter: Np. takie coś: http://pl.engadget.com/2008/11 /12/nuklearny-mini-reaktor-pan aceum-na-kryzys-energetyczny/ :)
Jasnowidz: Nieprawda. Za 50 lat będą ogólnodostępne miniaturowe odnawialne reaktory atomowe i energia będzie 25x tańsza niż dziś. Klimatyzacje będą działać w większości domów a...
ed: Za 50 lat zużycie energii będzie 2x większe niż jest teraz przy nie koniecznie 2x większej produkcji oraz przy 2x mniejszych zasobach paliw. I przy 2x-Nx razy większej cenie...
tak przy okazji plakatu przypomniał mi się wykład Chucka Hammilla
Nie bez powodu rewolwer kalibru .45 nazywano na Dzikim Zachodzie „zrównywaczem”. Stwarzał on najdrobniejszej dziewczynie z rewii możliwość obrony przed najbardziej krzepkim i brutalnym kowbojem. (Niektórzy mówią, że ruch na rzecz „kontroli broni” zrodził się, gdy okazało się, ze pozwala jej to także odeprzeć napaść rządowego szeryfa, ale to już inna historia).
http://www.libertarianizm.pl/hammill.html
Warto powiedzieć, że trochę się poprawia w tej kwestii. Zalegalizowanie broni palnej sprzed 1850 roku daje szansę przynajmniej nauczenia się czegoś na strzelnicy. Potrafię sobie również wyobrazić czterostrzałowego derringera nawet w damskiej torebce.
Z drugiej strony – zezwolenie na posiadanie jedynie broni starodawnej, gdy „stróże porządku” noszą broń maszynową, przypomina postawę władz kolonialnych wobec tybylców.