ZAIKS jako organizacja mafijna

Uważny czytelnik moich wpisów pewnie zauważy, że nie darzę sympatią ZAIKSu i konceptu płacenia autorom dzieł za pomocą tzw. organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Jedynym celem takich organizacji jest dostarczanie dochodów wysoko postawionym urzędnikom i członkom tychże organizacji, a resztkami obdziela się autorów. Oczywiście, to moje domysły, wynikające z prostego rozumowania.

Okazuje się, że jak się zagłębi w mechnizmy działania ZAIKSu, to domysły nabierają realniejszych kształtów. Tomasz Bielski (właściciel nieistniejącej firmy Selles, która kiedyś zapewniała mi niezłe dodatkowe dochody, aż padła ofiarą machinacji ZAIKSu) prowadzi krucjatę przeciwko ZAIKSowi. Stworzył specjalną witrynę KURDEL POLSKI, poświęconą tejże tematyce. Na niej można znaleźć m.in. listę przestępstw ZAIKSu. Bardzo ciekawa lektura. Oczywiście autor ma sporo osobistych żałow do tejże organizacji i trudno go posądzać o bezstronność, ale wiele z opisanych tam mechanizmów wydaje mi się bardzo wiarygodnych. A to nie przedstawia ZAIKSu w zbyt korzystnym świetle i daje pewne pojęcie o skali przekrętów tam się odbywających.

Tak, tak, na “własności” intelektualnej niejeden się pożywi.


ThePirateBay.org ofiarą reżimu

Dziś oddziały kopyrajtowego reżim u w sile 50 luda przypuściły szturm na serwery niezmiernie popularnego tracker torrentowego i zarekwirowały je. ThePirateBay.org pozostanie offline przez jakiś czas, albo na zawsze. Jak widać, otwarte drażnienie bestii źle się kończy.

Tutaj trochę detali, tyle że po szwedzku.


Propaganda: Dwa sposoby

Dwa sposoby


Komentarze do raport BSA

Komentarz z TechDirt podważający twierdzenia BSA, że “straty” w wyniku piractwa to bezpośredni cios w gospodarkę - według nich dzięki pirackiemu oprogramowaniu wiele firm jest bardziej produktywnych i osiąga lepsze wyniki ekonomiczne. No właśnie, skoro możemy liczyć sobie wirtualne “straty” płynące z używania pirackiego oprogramowania, może też warto policzyć “zyski”?

Komentarz z Onet.pl:

Proponuję żeby firmy dystrybuujące oprogramowanie zaksięgowały tą kwotę…
… jako stratę. I zobaczyły co mają urzędy skarbowe do powiedzenia na ten temat.

No właśnie. Albo to jest strata, albo “strata” używana jedynie w celach propagandowych.

Komentarz z 7thGuard.net:

Bo moim skromnym zdaniem, podane w tym raporcie liczby pochodza z gustownego sufitu w biurach IDC i BSA, albo, jak by to inaczej ująć, “z dupy”.

Liczba komputerów razy średnia liczba programów równa się cośtam. “Kiedy wychodzisz na spacer z psem, obaj macie statystycznie po 3 nogi” i podobną wartość mają te ich obliczenia…


Propaganda: Dobitna odmowa

Dzięki uprzejmości Olega Volka, twórcy znakomitej witryny Self defence: a basic human right, pojawią się u mnie znakomite plakaty propagandowe jego autorstwa. Tematyką jest prawo do posiadania broni i samoobrony, jako podstawowego prawa człowieka (o które to prawo, niestety, nie walczy Amnesty International i podobne organizacje). Na początek coś dla pań:

Dobitna odmowa

Plakaty będą oczywiście po polsku, gotowe do propagowania i wykorzystywania. Dopiąłem kwestię licencji z autorem - Creative Commons Uznanie Autorstwa Bez Utworów Zależnych.


Opodatkować SMSy i mejle

Europejski Parlament nie ustaje w wysiłkach, aby wymyślić nowe metody łupienia swoich obywateli. Właśnie parlametarzyści wpadli na pomysł i rozważają, czy by przypadkiem nie opodatkować SMSy i mejle. Brawo, jeszcze tam nie łupili…


BSA znów straszy

BSA opublikowało kolejny coroczny raport o piractwie komputerowym, czyli kolejny zestaw zmyślonych liczb, którzy jest niczym innym jak materiałem propagandowym mającym na celu sprawienie wrażenia, że jest źle i coś trzeba z tym zrobić. Gdzieś tam się poprawiło, gdzieś pogorszyło, ale oczywiście w sumie jest gorzej, bo “straty” wyniosły aż 34 miliardy dolców. Jak pisze Ars Technica, cały ten raport nie jest wart funta kłaków, jeśli chodzi o zawartość merytoryczną, bo propagandowo pewnie warty jest każdego dolara. BSA wynajmuje firmę, która robi takie obliczenia: dowiaduje się ile sprzedano oprogramowania i liczy sumę wpływów z tego tytułu; następnie dowiaduje się ile sprzedano sprzętu komputerowego, którą to ilość mnoży przez średnią liczbę programów i ich koszt; porównuje obie liczby: sprzedane oprogramowanie z zainstalowanym i dostaje współczynnik piractwa. Tenże współczynnik BSA używa do obliczenia “strat” - według nich jest koszt nadwyżki oprogramowania “zainstalowanego” nad sprzedanym. I stąd takie straty.

Oczywiście te metody szacowania są bardzo naciągane - to jedynie spekulacje. Na dodatek już samo BSA nadużywa tych szacowanych danych licząc każdą sztukę pirackiego oprogramowania jako straconą sprzedaż, co nie jest oczywiście prawdą. Firma, która dokonała szacunków ocenia faktyczne straty na co najmniej 10 razy mniejsze. Ale 3 milardy nie brzmi już tak alarmująco jak 30, no nie?


I po debacie

“The debate is over” - jak dowiedziałem się z z tego wpisu, teza o ocieplaniu się klimatu na skutek działalności człowiek została właśnie potwierdzona. Jak twierdzą jej zwolennicy, dyskusja na ten temat się zakończyła, bo prezydent Bush przyznał, że klimat się zmienia. Ciekawy sposób przyznawania sobie racji w dyskusji… ciekawe, czy w innych sprawch przyjmują zdanie Busha za rozstrzygające? A jakby powiedział, że nie ma zmiany klimatu? Wtedy też byłoby po debacie?


Wywiadzik

Moi udzieliła wywiadu Liberatorowi. Ech, ta sława…


Kontrola wersji dla każdego

Dziś w ramach działalności edukacyjnej dodałem artykuł mojego autorstwa “Subversion dla każdego” będący szybkim wprowadzeniem do korzystania z systemu kontroli wersji. To jest bardzo pożyteczne narzędzie i chciałbym, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się, w jaki sposób może sobie usprawnić pracę z rozmaitymi dokumentami komputerowymi.


Wcześniejsze wpisy »