Znów trochę w kontekscie „V for Vendetta” – oto, co Tomasz Jefferson powiedział o strachu i relacjach pomiędzy ludźmi i rządem:
Gry ludzie boją się rządu, wtedy jest tyrania; gdy rząd boi się ludzi, wtedy jest wolność.
Chciałbym żyć w kraju, w którym rząd boi się ludzi. Ech, to byłoby pięknie…

















Ja tam uwazam ze kazdy rzad sie boi swojego Ludu.
tylko caly czas siedzi i kombinuje jakby tu Lud zniechecic do bezposredniej konfrontacji (w ktorej Rzad musi przegrac, tak jak przegrywa w „V”).
nawet orwelowski rzad sie bal Proli, tylko mial na proli pewna niezawodna metode, ktora ten strach odsuwala na dalszy plan…
Powinno chyba byc „obywatele” zamiast „ludy”. Ludy to byly w komunie.
Zle komentarz dodalem, powinno byc do: http://www.miasik.net/archive/2006/04/v-jak-vendetta/#comments .
W oryginale jest sformulowanei „people”.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.