Apel przeciwko planom wprowadzenia cenzury obyczajowej w Polsce – można się podpisać. Uzasadniać chyba moim czytelnikom nie muszę.
|
Apel przeciwko planom wprowadzenia cenzury obyczajowej w Polsce – można się podpisać. Uzasadniać chyba moim czytelnikom nie muszę. |
|
[...] Z kolei na często przeze mnie odwiedznym blogu miasik.net znalazłem link do apelu przeciwko cenzurze. [...]
Pytanie: co zmieni podpisanie się pod apelem internetowym? I to na petitiononline.com, zagranicznym serwisie nie piszącym dokładnie o tym, jakie dane osobowe należy podać, aby podpis był ważny w Polsce?
Niemniej jednak, idea jest słuszna i możnaby coś takiego zorganizować w jakiś bardziej odpowiedni sposób.
GDR!:
masz racje, brak koniecznosci wpisywania konkretnych danych nie robi wrazenia. stad wpisy ksywkowe.
Ten apel ma przede wszystkim pokazać, że nie każdy w Polsce jest za cenzurą. No i po drugie pokazać, że ewentualne inicjatywy sprzeciwu nie muszą być domeną lewicy (środowisk związanych z SLD i pokrewnych).
Nie ma znaczenia, czy „podpisy” są „ważne”, czy też nie – petycja nawet z odręcznymi podpisami i numerami pesel nie ma większej mocy prawnej.
Natomiast kolejnym krokiem może owszem być obywatelska inicjatywa ustawodawcza.
Jacek Sierpinski:
to duzy krok od tego typu podpisow do inicjatywy ustawodawczej, dla ktorej konieczne jest 100 tys. podpisow „powaznych”.
od czegoś trzeba zacząć…
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.