Jak ktoś jest ciekawy w jakim tempie USA wydaje kasę na walkę z narkotykami i jak często aresztuje kogoś i wsadza do więzenia za “przestępstwa” związane z narkotykami, niech zobaczy sobie War On Drugs Clock. Ciekawym jest popatrzeć na takie marnotrawstwo kasy, na wydatki, które nie mają zupełnie sensu i przynoszą więcej szkód niż pożytku. Ale jak zabobon, to zabobon - z narkotykami trzeba walczyć, no nie?
















do tego trzeba też doliczyć kase z seriali jak Policja z Majami
i thrilery psychiatryczne itd. bo ta “walka” to w zasadzie dzieki silnemu lobby psychoanalityków dla których recepty na leki to jedyny sens życia monty pajtona 
Pytanko czym może zajmować się FEMA?
http://video.google.com/videoplay?docid=-8272096722231303649
Podpowiem szykuje obozy koncentracyjne.
http://www.theresistancemanifesto.com/
Polecam obejrzeć parę filmików z tej stronki.
——————————————————–
“Demokracja i stanowienie prawa (określanie co jest dobrem a co złem) to najwyższa forma satanizmu”
Ja trochę z innej beczki. Dopiero teraz zwróciłem uwagę na licencję cc, z jakiej korzystasz. Zastanawiam się, czy infoanarchiści (osobiście powoli dochodzę do takich właśnie przekonań) nie powinni (a może nie zechcieliby) skorzystać raczej ze zreczenia się praw autorskich i przeniesienia utworów do domeny publicznej? Zacząłem ostatnio zauważać, że za jakiś czas może pojawić się problem niekompatybilności licencji. Co mam np. zrobić, jeśli chcę napisać utwór zależny oparty na manifeście neolingwistycznym opublikowanym na GNU FDL, tekście na licencji Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach i książce objętej prawem autorskim, ale której autorzy w samym tekście zrzekają się wszelkich praw? Teoretycznie mam zgodę wszystkich autorów na modyfikacje tekstów, ale na jakiej licencji to później wypuścić? Bo pytanie ich o zgodę na takie wykorzystanie, stawia pod znakiem zapytania ideę licencjonowania innego niż tradycyjne C. Pozdrawiam.
a nie lepiej wogóle dać sobie spokój z coprajtami?:) nikt nic nie musi deklarować bo i po co? rozumiem ze np. ta strona to jest skonstruowana aby ewangelizować nieświadomych wyznawców Patenta i daje im jakieś myślowe alternatywy
ale to chodzi chyba o uwolnienie swojego mózgu
mozna krzyczeć nieee jesteeem za paaaatentami na krzeeesło jaaaki jesteeem dobryy ale coś to da? faktem jest że jakaś deklaracja jest zauważalna
np. ktoś może nosić krzyż bo zgadza się z deklaracją “Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” lub odwrotnie albo jakieś anty-(C)… mody?
hmm
Nie ma sensu walczyć z narkotykami inaczej niż przez informowanie i wychowywanie. Dawanie innej alternatywy. im bardziej jest cos zakazane - tym bardziej ciągnie. To była moja opinia. Pozdro!
coś w tym jest np. gdyby “zakazali” produkcji Domestosu(tylko cicho sza! to środek trujacy ogólnie dostepny) wtedy to powstałoby podziemie dilerskie z jakimś Al-Capone plus Freudowskie ośrodki do walki z nałogowcami
Przeczytałem niedawno informację, że kilogram marihuany kosztuje 4000$. W Holandii paczka nasion (10 sztuk) kosztuje 25$. Z paczki nasion wyrasta średnio 2.5 kilo.
Skąd się bierze różnica? Chyba jasne - w Holandii zielsko jest legalne, w USA nie. A kto się na tej różnicy bogaci?
Podejrzewam, że to różnej maści narkobaroni utrzymują stały zakaz mania i używania narkotyków…
więc Leszku może rozwiązać ośrodki produkujące te zakazy? hm