Do mojej skromnej kolekcji interesujących kominków (tutaj i tutaj) dodaję kolejne. Raczej dla ozdoby, bo bardzo eleganckie, niż do grzania - spalają jakieś perfumowane paliwo. Ale ogień prawdziwy, a nie jakieś tam hologramy czy neony…
Imię i nazwisko*
E-mail*
Strona WWW
* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.
Notify me of followup comments via e-mail