Jezus piratem?

Ciekawy cytat z komentarzy na serwisie stopklatka.pl, na który natrafiłam na forum strony napisy.org:

Kiedyś Jezus na pustyni cudownie rozmnożył chleb i ryby, czy go ktoś ścigał z tego powodu, piekarze bądź rybacy? Przeciwnie, wszyscy się tym radowali. Dziś mamy sytuację, gdy w internecie cudownie rozmnażają się filmy, programy itd. i zamiast się tym radować, wmawia się ludziom, że to problem, że ludzie kogoś okradają, a to nie jest prawdą, ludzie poprostu nie pracują na zysk danej grupy osób, a to wyraźna różnica.

No właśnie, jak technologia pozwala nam na „cudowne” rozmnażanie, to nagle robi się z tego problem. Ciekawe, czy na pustyni też piekarze i rybacy narzekali, że Jezus psuje im ich model biznesowy?


Komentarze (8)

Nigdy tak na to nie patrzylem… Musze przyznać że to ciekawa perspektywa, dająca troszkę do myślenia :)


[...] Na Miasik.net znalazłem taki oto cytat: Kiedyś Jezus na pustyni cudownie rozmnożył chleb i ryby, czy go ktoś ścigał z tego powodu, piekarze bądź rybacy? Przeciwnie, wszyscy się tym radowali. Dziś mamy sytuację, gdy w internecie cudownie rozmnażają się filmy, programy itd. i zamiast się tym radować, wmawia się ludziom, że to problem, że ludzie kogoś okradają, a to nie jest prawdą, ludzie poprostu nie pracują na zysk danej grupy osób, a to wyraźna różnica. Bardzo ciekawe podejście do problemu… data: 27-December-2005 kategoria: humor, cytaty, społeczeństwo [...]


Niejaki Hrabal w bodajże „Lekacjach Tańca..” objawił odkrycie kto krzyczał potem „ukrzyżować go, ukrzyżować go” – piekarze i rybacy oczywiście…


Dla mnie to żadne porównanie, chleb i ryby dał nam bog oraz matka natura, tak abyśmy się tym żywili i dobrze gospodarowali tym. W np. filmy, ich twórcy włożyli wiele wysiłku, zdrowia, czasu, oraz pieniędzy, aby je wyprodukować i chyba mogą liczyć na chociaz taką zapłate za ciężka prace, no a nie?


A ile wysiłku włożono w budowę komunizmu? To chyba nie oznacza, że powinniśmy trochę pożyć w komuniźmie, żeby budowniczym nie było smutno?

Włożenie w coś pracy, nie oznacza, że należy się za tę pracę zapłata. Można naprawdę sporo napracować się przelewając z pustego w próżne.

Ale tak naprawdę, to okazało się, że istnieje metoda robienia czegoś niemalże z niczego – jak ktoś stworzy jakąś „własnośc” intelektualną, to potem można ją mnożyć niczym biblijny chleb i ryby. Ja chciałbym, aby można było robić i cieszyć się, że dysponujemy taką możliwością.


„A ile wysiłku włożono w budowę komunizmu? To chyba nie oznacza, że powinniśmy trochę pożyć w komuniźmie, żeby budowniczym nie było smutno?”
No bezprzesady są jakieś granice, jedna zasada nie może się przecież tyczyć wszystkiego…
„Włożenie w coś pracy, nie oznacza, że należy się za tę pracę zapłata.”
Tak, ale to też zależy od tego, który tę pracę wykonał…


No właśnie, że nie. Nie zależy od tego. Bo niczym posłanka (była) Sierakowska będą domagać się wdzięczności za czasy PRLu. Zrobienie czegoś nie uprawnia jeszcze do domagania się zapłaty.


[...] Przyznam, że sam nie wymyśliłem tej analogii, ale przeczytałem o niej kiedyś na blogu Macieja Miąsika. Tam też dowiedziałem się, że podobno według Hrabala najgłośniej krzyczącymi [...]


Dodaj swój komentarz

Connect with Facebook

* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.

  • RSS
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Picasa
  • Flickr
  • Vimeo