Niby nie jest tak strasznie. ZAIKS dementuje informację, że trzeba płacić mu za prywatne imprezy sylwestrowe. Tylko w przypadku imprez w miejscach publicznych i odnoszenia korzyści majątkowych. Ale tutaj uwaga - nawet wirtualnych, czyli np. w przypadku zwyżki reputacji i reklamy.
Kurczę, nachodzi mnie, aby przygotować sklepom, które nawiedzają dzielni inspektorzy ZAIKSU (ciekawe, jakie mają uprawnienia, tak przy okazji) jakiegoś tutoriala opisującego, jak zdobyć muzykę na mniej restrykcyjnych licencjach zasadach Creative Commons. Nie chce mi się wertować teraz stosownej ustawy, ale może obowiązek haraczu jest bezwarunkowy - jak na przykład haracz za kserokopiarki.














Zawsze można kupić instrumenty założyć jakiś “band” i robić klimat własnej produkcji. To nakręca rozwój kultury i wolności. Olać zaiks!!!
Jeast na zaiks rada - to akolada
http://www.akolada.strefa.pl