Trudne podatki

Kandydat na premiera przyznał, że “podatek liniowy jest podatkiem bardzo trudnym do wprowadzenia(…)”. Ciekawe, o jakich trudnościach tutaj mowa?

Ja tam chciałbym, aby wprowadzanie podatków było w ogóle niezmiernie trudne, szczególnie po ich całkowitej likwidacji. Wtedy to dopiero byłbym bardzo zadowolony z podobych wypowiedzi.


TVP Kultura

To było dla mnie oczywiste - jak się państwowa firma za coś weźmie, to wiadomo, że najczęściej to spieprzy. Tym razem chodzi o telewizję państwową i jej kanał tematyczny TVP Kultura. Kanał działa, został z hukiem pijarowym uruchomiony i jak podają Wirtualne Media.pl nikt go nie ogląda. Pomijam już zasadność utrzymywania przez telewizję państwową tylu kanałów, poza, oczywiście, koniecznością zapewnienia zatrudnienia znajomym, ale jak się zabieramy za robienie telewizji, to warto przewidzieć, czy ktoś będzie nas oglądał. 25 milionów złociszy w 2005 roku pochłonie ta zabawa, której nikt nie ogląda - 0,04% widowni w Polsce. Brawo. Koniecznie trzeba podnieść ściągalność podatku zwanego abonamentem RTV, aby można było robić więcej takich eksperymentów.


Ile warty jest mój blog?

Jak się okazuje, nie za wiele:


My blog is worth $5,645.40.
How much is your blog worth?

Ale gdyby zjawił się chętny z taką ofertą, chętnie bym mu go sprzedał…


Amerykanie nie wierzą w ewolucję

Jak podaje CBS News, Amerykanie nie wierzą w ewolucję. Aż 51% ankietowanych uważa, że to Bóg stworzył człowieka w jego obecnej formie, a jedynie 15% uważa, że człowiek jest efektem procesu ewolucji.

To szokująca wiadomość dla “postempowców”, dla których podważanie teorii ewolucji jawi się jak najcięższa herezja, nakazująca wykluczenie z kręgów ludzi rozumnych. Zadziwiające jest, że ludzi, którzy zazwyczaj krytykują ludzi wierzących w Boga, sami nie widzą nic zdrożnego we własnej wierze, tyle że w naukową teorię.


Ptasia grypa i po patencie

Tajwański rząd zdecydował się na złamanie ochrony patentowej leku, który może być skuteczny w walce z “ptasią” grypą. Negocjacje w właścicielem patentu, firmą farmaceutyczną Roche, nie przyniosły skutu, więc rząd Tajwanu, w trosce o dobro publiczne postanowił olać patent i wyprodukować niezbędną ilość leku, aby uzupełnić zapasy. Na razie wszystko odbywa się z “ciężkim sercem” - produkcja nie ma charakteru komercyjnego, nastąpiło sporo tłumaczeń, jak to wyższa konieczność zmusiła do złamania ochrony patentowej, która jest jak najbardziej słuszna. Ja tam nie podzielam tego zdania w ogólnej kwestii patentów, a już jeśli chodzi o patentowanie leków, uważam, że taka ochrona “własności” intelektualnej jest niezmiernie szkodliwa, bo kosztuje życie.


Sprytopapier - postępy

Dziś firma E-ink ogłosiła kolejny postęp w swoich pracach nad sprytopapierem (znakomity termin zapożyczony z polskiego tłumaczenia książki Neala Stephensona “Diamentowy Wiek”, pewnie zostanie wyparty przez jakiś epapier, czy coś o podobnym stopniu finezji). Kolejnym sukcesem jest wyprodukowanie elastycznego papieru wyświetlającego obraz w 4 stopniach szarości i rodzielczości SVGA (800×600). Całość ma przekątną 10,1 cala, grubość 300 mikronów i niezbyt imponujący kontrast 10:1. Oczywiście daje się zginać i rolować, a obraz nie wymaga podtrzymywania zasilania. Niestety, do czasu praktycznych zastosowań jeszcze trochę minie.


PiS chce brać “w kamasze”

PiS oprócz niewoli ekonomicznej pod płaszczykiem państwa “solidarnego” (kolejna zasłona dymna dla właściwego słowa - socjalistycznego) chce utrzymania niewoli osobistej, zwanej, znów dla niepoznaki, “zaszczytnym obowiązkiem”, czyli przymusowej służby wojskowej. Oczywiście, aby wychowywać w duchu patriotycznym. Co ciekawe, chce wychowywać młodych mężczyzn, którzy, poza tym, cieszą się pełnią praw i chyba wychowywani już być nie powinni. Sami zauważyli, że na takie wychowanie może być trochę za późno, więc padła propozycja wychowywania jeszcze w szkołach średnich, na specjalnych wojskowych przedmiotach. Ja jestem na tyle stary, że pamiętam bezsens PO - przysposobienia obronnego, rzecz jasna, nie mylić z innym bezsensem, czyli Platformą. Nie ma jak powrót do starych, dobrych czasów. IV Rzeczpospolita Ludowa. Ale czego się spodziewać po socjalistach ubranych w szaty uczciwych i troskliwych patriotów?


Zegarek z kodem Morse’a

Tak, takie dziwo. Zegarek elektroniczny, który podaje czas kodem Morse’a. 3 tryby podawania czasu - sygnalizacja kodem dźwiękowo, wyświetlanie kropek i kresek na wyświetlaczu, no i wyświetlanie normalnych cyfr, gdy nie dajemy rady skumać, która godzina Morsem.


10 najczęstszych blogowych błędów

Jakob Nielsen opisuje 10 najczęstszych blogowych błędów. Cieszy mnie, że nie znając tej listy, udało mi się paru uniknąć, choć oczywiście nie wszystkich. Oto cała lista błędów w skrócie (i mój wynik):

  1. Brak biografii autora (no mam coś w tym rodzaju)
  2. Brak fotografii autora (jest)
  3. Mało opisowe tytuły wpisów (oj, zdarza się)
  4. Odnośniki nie mówią, gdzie prowadzą (fakt, bywa)
  5. Najlepsze wpisy są ukryte (za wcześnie je oceniać)
  6. Kalendarz to jedyna dostępna nawigacja (mam jeszcze kategorie)
  7. Nieregularność uaktualnień (z tym nie mam problemu)
  8. Mieszanie tematyki (trochę, ale są tematy dominujące)
  9. Zapominanie, że przyszły szef może nas poczytać (zdecydowanie zapominam)
  10. Używanie serwisów blogowych (było, minęło)

“Odszkodowanie” dla Kluski

Roman Kluska dostał 5 tysięcy złotych odszkodowania. No cóż, jak napisałem, sam sfinansował ludzi, którzy go tak potraktowali i dalej tak traktują. Mam nadzieję, że pluje sobie w brodę, przynajmniej od czasu do czasu.


Wcześniejsze wpisy »