Komputer w oleju

Pewien Niemiec założył się i wsadził swój komputer do akwarium wypełnionego olejem roślinnym. Komputer działa już w ten sposób od roku. Olej nie przewodzi prądu i działa jako chłodzenie.


Komentarze (10)

Na pierwszy rzut oka dosyc glupi pomysl, ale po chwili namyslu musze przyznac, ze takie rozwiazanie ma trzy istotne zalety. Po pierwsze taki komputer z pewnoscia jest bardzo cichy. Po drugie nie kurzy sie, no i chyba nikt tego nie ukradnie :-)


ale moze miec nieszczelnosci. np wyciek spod glowicy. paskudna sprawa. wycierasz kurze na biurku i widzisz tłusta plamę.

wymieniasz „grafe” i przez tydzien twoje lapy wygladaja jak u mechanika.


Logiczna rzecz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Olej_transformatorowy – aż się prosi o zastosowanie do kompa. Oczywiście, przy założeniu, że nie grzebiemy w nim często.
Są i inne zastosowania takowego, np. zmieszany z maślanką jest niesamowitym środkiem przeczyszczającym (przetestowane przez kolegów ojca na człeniu podkradającym im maślankę). ;)


Witam – ja zalałem kompa w oleju transformatorowym. To jest przyszlosc komputerów!!! :D akwarium z komputerem wygląda kosmicznie (podświetlone) i wogóle najważniejsze jest to ze dziala zadziwiające stabilnie. Po calodniowej pracy temperatura grafiki, procesora, i plyty głownej to 48 stopni:) jak wlączam stresa (100%) na pól godziny to temp. najwyzej skoczy do 52 ale to i tak mało kosztem tej „nieslyszlności” :D tylko dysk wydaje dzwiek :D


OK a ile taka przyjemność może kosztować i jak często trzeba byłoby ten olej wymieniać???Rzeczywiście na youtube widziałem coś takiego i naprawdę efektownie to wygląda zwłaszcza jak już wspomniał kolega Tomasz z podświetleniem.


No kosztuje tyle, ile bebechy komputera plus koszt oleju, którym trzeba to zalać. Olej transformatorowy kosztuje 5-8 PLN/l, ale sprzedaje się najczęściej na beczki 200l.


Tylko minusem oleju transformatorowego jest to, że :”Olej transformatorowy może zawierać silnie toksyczne substancje rakotwórcze np. polichlorowane bifenyle (PCB), furany, dioksyny.”

Lepszym (bezpieczniejszym) wyjściem jest lekki olej parafinowy, albo wazelinowy, ale ta cena – +/- 240zł za 20L.


A zwykły olej rośliny, np. jaki Kujawski? Co wy na to? Też chyba nie przewodzi prądu, nie?


Myślę że można pokombinować z różnymi olejami np samochodowy. A czy można zatopic rwardy dysk, i co z wiatraczkami zdjac czy raczej zostawić?


Zatapia się chyba wszystko, jeśli ma się chęć – dyski powinny pracować, bo przecież są szczelne. Wentylatory nie są potrzebne – olej odbiera ciepło z radiatorów.


Dodaj swój komentarz

Connect with Facebook

* - pola wymagane. Adres e-mail nie będzie upubliczniony.

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Notify me of followup comments via e-mail. You can also subscribe without commenting.

Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.

  • RSS
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Picasa
  • Flickr
  • Vimeo