Pewien Niemiec założył się i wsadził swój komputer do akwarium wypełnionego olejem roślinnym. Komputer działa już w ten sposób od roku. Olej nie przewodzi prądu i działa jako chłodzenie.
|
Pewien Niemiec założył się i wsadził swój komputer do akwarium wypełnionego olejem roślinnym. Komputer działa już w ten sposób od roku. Olej nie przewodzi prądu i działa jako chłodzenie. |
|
Na pierwszy rzut oka dosyc glupi pomysl, ale po chwili namyslu musze przyznac, ze takie rozwiazanie ma trzy istotne zalety. Po pierwsze taki komputer z pewnoscia jest bardzo cichy. Po drugie nie kurzy sie, no i chyba nikt tego nie ukradnie
ale moze miec nieszczelnosci. np wyciek spod glowicy. paskudna sprawa. wycierasz kurze na biurku i widzisz tłusta plamę.
wymieniasz „grafe” i przez tydzien twoje lapy wygladaja jak u mechanika.
Logiczna rzecz: http://pl.wikipedia.org/wiki/Olej_transformatorowy – aż się prosi o zastosowanie do kompa. Oczywiście, przy założeniu, że nie grzebiemy w nim często.
Są i inne zastosowania takowego, np. zmieszany z maślanką jest niesamowitym środkiem przeczyszczającym (przetestowane przez kolegów ojca na człeniu podkradającym im maślankę).
Witam – ja zalałem kompa w oleju transformatorowym. To jest przyszlosc komputerów!!!
akwarium z komputerem wygląda kosmicznie (podświetlone) i wogóle najważniejsze jest to ze dziala zadziwiające stabilnie. Po calodniowej pracy temperatura grafiki, procesora, i plyty głownej to 48 stopni:) jak wlączam stresa (100%) na pól godziny to temp. najwyzej skoczy do 52 ale to i tak mało kosztem tej „nieslyszlności”
tylko dysk wydaje dzwiek
OK a ile taka przyjemność może kosztować i jak często trzeba byłoby ten olej wymieniać???Rzeczywiście na youtube widziałem coś takiego i naprawdę efektownie to wygląda zwłaszcza jak już wspomniał kolega Tomasz z podświetleniem.
No kosztuje tyle, ile bebechy komputera plus koszt oleju, którym trzeba to zalać. Olej transformatorowy kosztuje 5-8 PLN/l, ale sprzedaje się najczęściej na beczki 200l.
Tylko minusem oleju transformatorowego jest to, że :”Olej transformatorowy może zawierać silnie toksyczne substancje rakotwórcze np. polichlorowane bifenyle (PCB), furany, dioksyny.”
Lepszym (bezpieczniejszym) wyjściem jest lekki olej parafinowy, albo wazelinowy, ale ta cena – +/- 240zł za 20L.
A zwykły olej rośliny, np. jaki Kujawski? Co wy na to? Też chyba nie przewodzi prądu, nie?
Myślę że można pokombinować z różnymi olejami np samochodowy. A czy można zatopic rwardy dysk, i co z wiatraczkami zdjac czy raczej zostawić?
Zatapia się chyba wszystko, jeśli ma się chęć – dyski powinny pracować, bo przecież są szczelne. Wentylatory nie są potrzebne – olej odbiera ciepło z radiatorów.
Jeśli komentarz nie ukaże się pod wpisem, to oznacza, że został zatrzymany do moderacji.